Reklama

Drugie życie Zamku


Zamek w Kliczkowie - otoczona zabytkowym parkiem okazała, neorenesansowa rezydencja dworska w gęstych Borach Dolnośląskich. Według źródeł warownia na wysokiej skarpie Kwisy została wzniesiona w roku 1297 przez Bolka I Surowego, księcia świdnicko-jaworskiego.
Oczywiście z biegiem lat zmieniała przeznaczenie, wygląd i właścicieli, aż w połowie XVIII wieku dobra znalazły się w rękach hrabiowskiego rodu zu Solms-Baruth i dopiero oni rozpoczęli większą przebudowę zamku. W 1877 r. majątek na mocy testamentu przejął Fryderyk Hermann Jan Jerzy hrabia zu Solms-Baruth. W 1906 r. otrzymał tytuł książęcy, piastował wysokie godności dworu cesarskiego; w Kliczkowie gościli na polowaniach cesarz Wilhelm II, następca tronu oraz najwyżsi przedstawiciele dworu.

Kłopoty

Mówi się: Mazowsze. Ale co to właściwie jest? Na pewno kraina historyczna położona w środkowym biegu Wisły oraz dorzeczu jej dopływów w centralnej oraz północno-wschodniej Polsce. Tyle, że nie dokładnie. Również województwo mazowieckie, mimo że często określane mianem Mazowsza, nie jest nim w całości. Utworzone w 1999 roku obejmuje w całości tylko warszawskie, a oprócz tego części siedmiu innych województw (ostrołęckiego, radomskiego, ciechanowskiego, siedleckiego, płockiego, skierniewickiego, bialskopodlaskiego i łomżyńskiego.
Trudno wydzielić na Mazowszu – oprócz kurpiowszczyzny – etnicznie jednolite tereny. Wschodnią część województwa mazowieckiego stanowi Podlasie, południowa część to Ziemia Radomska, a więc już Małopolska. Różnice widać choćby w architekturze wsi czy wiejskich zwyczajach.
Za to poza Mazowszem znalazło się wiele miejscowości tradycyjnie mazowieckich, w tym takie, jak Wysokie Mazowieckie, które mazowieckie są choćby już z samej nazwy. Chyba tylko dla równowagi na Mazowszu znalazły się Park Krajobrazowy Podlaski Przełom Bugu i Górznieńsko-Lidzbarski Park Krajobrazowy...

Pojezierze Gostynińskie


Póki jeszcze ciepło i słonecznie, przyjemnie wybrać się na wycieczkę. Proponujemy ukojenie nerwów widokiem wody, bowiem nic tak nie odpręża. Mało kto wie, że w samym centrum kraju (zewsząd stosunkowo niedaleko), zaledwie 119 km od stolicy mamy do dyspozycji ponad 70 jezior, a na dodatek 13 rezerwatów leśnych, krajobrazowych i ornitologicznych.
Daruję sobie Zalew Włocławski na Wiśle, gdzie np. w Nowym Duninowie organizowane są regaty, można zapisać się na kurs i uzyskać patent żeglarski lub motorowodny. To – można powiedzieć – norma. Dla mnie ciekawsze są jeziora naturalne, o dobrych warunkach do uprawiania sportów wodnych i z przyzwoitą infrastrukturą turystyczną. Te warunki spełniają: jezioro Zdworskie, Ciechomickie, Łąckie Duże i Górskie. Są turystycznie zagospodarowane, niektóre ośrodki dysponują przystaniami, strzeżonymi kąpieliskami i wypożyczalniami sprzętu pływającego. W Gorzewie nad jeziorem Białym i w Budach Lucieńskich nad jeziorem Lucień znajdują się stanice harcerskie o wysokim standardzie infrastruktury noclegowej, sanitarnej i sportowej.

Od Odry po Bałtyk

Duże szlaki wodne interesują turystów nie mniej niż niewielkie rzeczki czy jeziora, ale mają też ogromne znaczenie dla gospodarki. Mieszczą się przy nich zarówno porty, przeładownie i stocznie, jak i przystanie turystyczne oraz pasażerskie.
Drogi wodne mają swoje oznaczenia, podobnie jak szosy, i nie zamykają się w granicach jednego kraju. Przez nasz kraj przebiegają aż trzy. E 30 łączy Morze Bałtyckie z Dunajem w Bratysławie. Jej polski odcinek prowadzi Odrzańską Drogą Wodną od Świnoujścia, poprzez Szczecin i Wrocław, do granicy z Czechami. E 40 prowadzi od Morza Bałtyckiego do Morza Czarnego, m.in. z Gdańska w górę Wisły do Warszawy, a dalej Narwią i Bugiem do Brześcia, gdzie łączy się z drogą wodną prowadzącą przez Polesie do Dniepru. I wreszcie E 70 z Antwerpii (Belgia, wybrzeże Atlantyku) do Kłajpedy (Litwa, wybrzeże Bałtyku), prowadzące przez Holandię, Niemcy, Polskę, Rosję do Litwy.
Gdybyśmy chcieli przepłynąć wszystkie krajowe odcinki wymienionych tras, musielibyśmy przebyć 1950 km, z czego na Wisłę przypada 970 km, Odrzańską Drogę Wodną (z Kanałem Gliwickim) 690 km, a na Kanał Bydgoski z Notecią i Wartą 290 km.

Miejsce Przystanku

Od 2004 roku w Kostrzynie nad Odrą organizowany jest Przystanek Woodstock.
Kostrzyn nad Odrą (niem. Küstrin) we wczesnym średniowieczu należał do Wielkopolski. W 1261 roku miasto – wówczas własność templariuszy - przeszło w ręce Brandenburczyków. W XV wieku powstał tu zamek, w XVI wieku potężna pruska twierdza, a całe miasto zostało otoczone fortyfikacjami bastionowymi zaprojektowanymi na wzór włoski. Twierdza była stopniowo rozbudowywana o nowe elementy przez następne stulecia. W latach osiemdziesiątych XIX wieku cały Kostrzyn stał się ufortyfikowaną twierdzą, otoczoną pierścieniem czterech fortów: Czarnów, Gorgast, Sarbinowo i Żabice. Są one zachowane w różnym stopniu do dziś.
Podczas II wojny światowej w Drzewicach, obecnej dzielnicy Kostrzyna, był niemiecki obóz jeniecki Stalag III C. Pozostał cmentarz pomordowanych.
31 stycznia 1945 roku do Kostrzyna dotarły wojska radzieckie. Ciężkie walki o miasto toczyły się prawie siedem tygodni. 30 marca cytadela poddała się. 95 proc. miasta uległo całkowitemu zniszczeniu: do dziś kostrzyńska Starówka to kikuty murów na zarośniętym polu.