Reklama

Ostatni król

Ten portret Stanisława Augusta w stroju monarszym, wypożyczony na wystawę z Wersalu, namalowany został przez Élisabeth Vigée-Lebrun. W 1797 r. pracowała w Petersburgu i Poniatowski wielokrotnie odwiedzał jej pracownię. Dwa lata wcześniej, 25 listopada 1795 r., pod naciskiem carycy Katarzyny abdykował, a caryca życzyła sobie, żeby wyjechał do Włoch lub w długą podróż po Europie. Jednak wkrótce zmarła, a nienawidzący matki car Paweł zaprosił eks-króla do Petersburga (gdzie też Stanisław August zmarł) i oddał mu na siedzibę Pałac Marmurowy. Król bywał na uroczystościach dworskich, pisał pamiętniki, wciąż miał nadzieję, że powróci do Warszawy.

Kontrowersje
Chyba żaden król Polski nie budzi równie silnych kontrowersji, co Stanisław August Poniatowski. Za jego czasów podjęto reformę Rzeczypospolitej, a 3 maja 1791 r. uchwalono drugą w świecie ustawę zasadniczą; zreformowano oświatę, rozkwitały sztuki piękne, polskie elity równe były tym na Zachodzie. Z drugiej strony to właśnie na czasy Stanisława Augusta przypadły rozbiory i wszystko, co im towarzyszyło.
Są tacy, co uważają, że był bezwolną marionetką w rękach swej dawnej kochanki. Są tacy, co uważają go za zdrajcę. Była to postać tragiczna, a jej tragizm trwał nawet po śmierci: kiedy zabrano z Petersburga królewską trumnę, nie było wiadomo, dokąd ją odwieźć. W końcu złożono ją po kryjomu w wiejskim kościółku, w Wołczynie nad Bugiem, gdzie Stanisław August przyszedł na świat. Ponieważ po II wojnie światowej Wołczyn znalazł się po stronie sowieckiej, ciąg dalszy nie dziwi: kościół zamieniono na magazyn, a ówczesne PRL-owskie władze ze względów ideologicznych króla nie chciały. Sprawa ożyła dopiero w czasach „Solidarności”. Ale na Wawelu nie można było pochować zdrajcy, na dodatek masona. I nie wiadomo, czym afera by się skończyła, gdyby nie prymas Stefan Wyszyński, który zadecydował, żeby królewskie szczątki rzeczywiście ostateczny spoczynek znalazły w krypcie warszawskiej katedry. I tak stało się w 1995 r.

Wystawa
Wystawa ma układ chronologiczny. Kolejne działy poświęcone są kolejnym etapom życia i panowania króla, który po katastrofie I rozbioru zdecydował się działać na pozornie neutralnym polu: gospodarki, edukacji, nauki i kultury. W salach Zamku Królewskiego zobaczymy dzieła sztuki i dokumenty pochodzące z wielu polskich oraz europejskich muzeów, bibliotek i archiwów, m.in. z Gabinetu Rycin Uniwersytetu Warszawskiego, skąd wypożyczono rysowany tuszem i pędzelkiem widok ujścia rzeki Ji Rembrandta oraz portret genueńskiego kondotiera markiza Spinoli w stroju orderowym Złotego Runa sporządzony przez Rubensa. Oba znajdowały się w królewskim gabinecie rycin.
Wystawie towarzyszy pokaz multimedialny w formacie 3D autorstwa Macieja Tarkowskiego: po raz pierwszy pokazana została nigdy niezrealizowana świątynia Opatrzności Bożej, a raczej rekonstrukcja projektu Jakuba Kubickiego. Teraz, po dwustu latach, można wejść do środka i zobaczyć... jak miała wyglądać.

Ewa Ziegler
Zdjęcia: pl.wikipdia.org., en.wikipedia.org., dziennikparyski.com

Jeszcze rok

Modlin znam. Byłam tam wielokrotnie. Zwiedziłam twierdzę, zachwycam się bez reszty XIX-wiecznym spichlerzem, który teoretycznie stoi nad Narwią, a jakby w nurcie rozlanej Wisły... Ale przeoczyłam zupełnie drobny fakt, że miejscowość Modlin od pół wieku w ogóle nie istnieje: od roku 1961 jest po prostu dzielnicą Nowego Dworu Mazowieckiego.
W tym miejscu zresztą z nazwami trzeba ostrożnie - do r. 1952 Modlin był osadą przy ujściu Bugu (do Wisły), którego nazwę zmieniono na Narew (w związku z powstaniem Zalewu Zegrzyńskiego). To na jakim brzegu posadowiona została cytadela Twierdzy Nowogeorgiewskiej, czyli Twierdza Modlin? Uczyłam się, że na prawym brzegu Narwi (czy Bugu?). Tak czy inaczej, twierdza jest ciągle w tym samym miejscu.
Ostatnio, ponieważ dość głośno jest o modlińskim lotnisku, chciałam dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Co zdobyłam, przekazuję naszym Czytelnikom.

Kaliski Gród Piastów

Kalisz, dzięki pochodzącej z II n.e. wzmiance Klaudiusza Ptolemeusza o starożytnej Calisii, znany jest jako „najstarsze z polskich miast”. W okresie wczesnego średniowiecza odgrywał istotną rolę w procesie tworzenia się państwa wczesnopiastowskiego. Sercem ówczesnego Kalisza był gród położony w rozlewisku Prosny, na terenie obecnej dzielnicy Zawodzie. Nic więc dziwnego, że postanowiono właśnie tutaj utworzyć rezerwat archeologiczny.
Odtworzono w nim bramę wejściową z palisadą i ostrokołem oraz prowadzącym do niej drewnianym mostem, a w zachowanym do dzisiaj wale obronnym powstała drewniana, dwupoziomowa wieża obronna z palisadą. Na terenie majdanu zrekonstruowano fundamenty i część przyziemną romańskiej kolegiaty wzniesionej w połowie XII w. i zaznaczono w jej wnętrzu zarys pierwszego, drewnianego kościoła kaliskiego pochodzącego z XI w.

Nowy Park Rozrywki

Na mapie wycieczkowych celów, atrakcyjnych zwłaszcza dla młodszych, przybyła kolejna gwiazdka: w lecie w Ochabach Wielkich, w miejscu dawnego Ośrodka Sportów Konnych, powstał Park Rozrywki i Edukacji „Dream Park Ochaby”. Gdzież to jest? - zapyta niejeden. Odpowiadamy: tuż przy drodze krajowej nr 81 prowadzącej z Katowic w Beskidy, między Skoczowem a Żorami.
I wiadomość dobra: park będzie czynny również w zimie (choć z ograniczeniami).

Na ulicy Freta

Warszawa, ulica Freta 16. Na parterze Polskie Towarzystwo Chemiczne, na piętrze cztery niewielkie pokoje dawnej pensji Bronisławy Skłodowskiej. Tłum szkolnej młodzieży i przewodniczka, która po raz kolejny powtarza...
„Ta tablica przedstawia, ile Maria Skłodowska miała doktoratów honoris causa, medali i odznaczeń. To są jej okulary. Wskutek pracy nad ciałami promieniotwórczymi zagrożona była utratą wzroku. A to - jej kałamarz” - mówi przewodniczka, cierpliwie tłumaczy pierwszoklasistom, jak się go niegdyś używało. I zaraz idzie dalej: „Na tym zdjęciu widzimy Marię Skłodowską z córkami. Starsza, Irena, była tak jak matka uczoną, fizykiem i otrzymała razem z mężem Fryderykiem Joliot, Nagrodę Nobla za odkrycie sztucznej promieniotwórczości. Młodsza, Ewa, nie poszła w ślady rodziców. Została dziennikarką i mieszka na stałe w Nowym Jorku”.