Reklama

Filmowa trasa

Dziś w południe w Supraślu miało miejsce uroczyste otwarcie wyremontowanej drogi z Supraśla do Cieliczanki i towarzyszącej jej ścieżki rowerowej. Inwestycję zrealizowano w ramach Programu Wieloletniego pod nazwą „Narodowy Program Przebudowy Dróg Lokalnych 2008-2011” .
Budowa ścieżki pozwoli na bezpieczne podróżowanie na tej trasie.
Odcinek Supraśl - Cieliczanka jest fragmentem większej trasy - niebieskiego szlaku Białystok, Królowy Most, góra Świętej Anny, Cieliczanka, Supraśl, Czarna Białostocka, liczącego łącznie 52 km. I choć wycieczki rowerowe odłożyliśmy do wiosny, to warto tu przyjechać.

Olędrzy pod Toruniem

Wczoraj Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Piotr Całbecki, wójt gminy Wielka Nieszawka, Kazimierz Kaczmarek i dyrektor toruńskiego Muzeum Etnograficznego, Hubert Czachowski podpisali list intencyjny w sprawie wspólnych działań na rzecz utworzenia parku etnograficznego, dokumentującego życie olęderskiej społeczności mennonitów.
Ta inwestycja pozwoli ocalić od zniszczenia wiele interesujących zabytków, których już niewiele zostało na naszych ziemiach. Głównym celem powołania Olęderskiego Parku Etnograficznego jest odtworzenie historycznego krajobrazu kulturowego nadwiślańskiej wsi olęderskiej z przełomu XIX i XX w. Miejsce zostało wybrane nieprzypadkowo, gdyż właśnie do Wielkiej Nieszawki koło Torunia przybyli w 1564 r. mennonici, zakładając gminę z domem modlitwy, i do końca II światowej był to jeden z głównych ośrodków tej społeczności.

Najlepsze w Rzeczypospolitej

„Czy wiecie, co najlepsze w Rzeczypospolitej:
Gdańska wódeczka,
Krakowska dzieweczka,
Warszawski trzewiczek,
Toruński pierniczek!” - pisał w połowie XVII wieku elbląski poeta Fryderyk Hoffmann. Ale wtedy piernik był już – rzec można – bardzo stary.
Pierwsze wzmianki o piernikach pochodzą z około 1380 roku. Żył wtedy w Toruniu piekarz Niclos Czana, który Zakonowi Krzyżackiemu sprzedawał wosk pozyskiwany z plastrów miodu. Do czegóż by innego mógł używać tego miodu, jeśli nie do słodkich ciastek? Nie wiadomo natomiast, kiedy pojawiła się nazwa „piernik”.

Siła płynie z gór!

To hasło marketingowe „Beskidzkiej 5”, czyli miejscowości Brenna, Istebna, Ustroń, Szczyrk i Wisła.
Brenna, położona w dolinie Brennicy, otoczona jest z trzech stron szczytami górskimi: Równicy, Orłowej, Trzech Kopców, Starego Gronia, Kotarza, Błatniej oraz Czupla. Są tu znakomite warunki do wypoczynku i aktywnej turystyki. W zimie również jest tu ciekawie. W Brennej i okolicach można uprawiać narciarstwo biegowe - wzdłuż rzeki w Brennej przygotowana jest trasa o długości 3 km. Znajdą tutaj również miejsce dla siebie miłośnicy skibobów, snowbordów oraz narciarze zjazdowi, który mogą poszaleć na 10 wyciągach (trasy przygotowywane są przez ratraki). Warto wziąć udział w corocznym zimowym karnawale Pod Starym Groniem, obejmującym zawody saneczkowe, konkursy rzeźby w śniegu, jazdę na nartach za koniem a także skoki narciarskie.

Spójrz w niebo

Zakopiankę przemierza się na ogół z przekleństwem na ustach i oby jak najszybciej do celu. Warto jednak wyluzować i zrobić małą przerwę w podróży, żeby spojrzeć w niebo - w astronomicznym obserwatorium.
Przypadkiem tutaj się raczej nie trafi. Z Lubienia do Kasinki Małej, stamtąd na Węglówkę, na przełęczy Jaworzyce, gdzie stoi krzyż, w lewo. Około półtora km dalej jest parking. Dalej 1,5 km pieszo czerwonym szlakiem przez las, na górę (ok. 900 m) Lubomir. Budynek Obserwatorium przypomina zamek: kamienna budowla z okrągłą basztą i dwiema białymi kopułami. Ale nie jest zabytkiem: jest nowa, choć właściwie ma długą i ciekawą historię. A także naukowe osiągnięcia