Reklama

W knajpie u fryzjera

KazimierzDolnyW Kazimierzu Dolnym tradycja i kultura żydowska od niepamiętnych czasów odgrywały niebagatelną rolę: aż do II wojny światowej społeczność żydowska stanowiła tu ok. połowę ludności. Toteż miejsce jest idealne do pielęgnacji pamiątek po tamtym zaginionym świecie i właśnie w Kazimierzu odbywa się co roku wiele imprez jemu poświęconych.

Podobnie i w tym roku. Był już koncert pieśni żydowskich, w dniach 10-14 odbędzie się Festiwal Muzyki i Tradycji Klezmerskiej. Już siódmy. Pomysł na festiwal zrodził się stąd, iż od lat, regularnie, w każdą sobotę, w Knajpie U Fryzjera mają miejsce koncerty klezmerskie. Więc dlaczego nie zrobić międzynarodowego festiwalu? Postanowiono - zrobiono. .

Festiwal odbywa się zawsze w drugim tygodniu lipca. Od poniedziałku do soboty Kazimierz Dolny żyje tematyką żydowskiego sztetl. Są wystawy plastyczne, spektakle teatralne, koncerty, a także różne nieplanowane, spontaniczne akcje budujące specyficzny klimat imprezy. Ostatniego dnia Festiwalu można wziąć udział w klezmerskim rejsie po Wiśle.

W tym roku festiwal otworzy pokaz filmu The „Socalled” Movie. Będzie wystawa litografii Izraela Szmula Wodnickiego. Będzie nawet żydowska kuchnia. Będą też ciekawe prezentacje literatury, spotkania z autorami, czytanie, spektakle - wśród nich „My Stetl Kazimierz Dolny” Chaima Goldberga oraz spotkanie z jego synem i biografem Shalomem Goldbergiem. No i najważniejsze - koncerty: miejscowy zespół Berberys, Bydgoszcz Klezmer Band, Agnes Palmisano i Klezmer Reloaded (Austria), Chór Szir Awiw, koncert Young Folk Crew oraz Jam Session. Na koncercie finałowym zagrają Di Kuzine, NeoKlez i Pushkin Kiev Klezmer Band z Ukrainy. Niektóre koncerty odbędą się w synagodze, większość w Knajpie u Fryzjera. Cóż to takiego - zapytacie. Otóż jest to właśnie najbardziej namacalny dowód, że Kazimierz nie zapomina.


KazimierzDolny1Knajpa U Fryzjera

Budynek, gdzie dziś mieści się owa knajpa a także sala koncertowa powstał w... 1950 r. Zaprojektował go Karol Siciński (wielce zasłużony dla odbudowy Kazimierza) tak wkomponowując w otoczenie, że wygląda, jakby stał tam dużo dłużej. Przez wiele lat mieścił się tu zakład fryzjerski Zdzisława Jakubowskiego. Kiedy w 1999 roku nowi właściciele szukali nazwy dla swojej restauracji pomyśleli, że przecież wszyscy będą mówić „idę do fryzjera”, więc niech będzie. No i jest. A po zakładzie Jakubowskiego pozostały cenniki usług wiszące na ścianie w roli obrazów i stara, mosiężna miska do mycia głowy, teraz pełna suszonych kwiatów.

Synagoga (ul. Lubelska 4) jest już czwartym z kolei obiektem w tym samym miejscu. Pochodzi z drugiej poł. XVIII w. Została zamknięta przez hitlerowców w 1939 r. i aż do ostatnich dni okupacji przetrwała w nienaruszonym stanie. Jednakże w lipcu 1944 r., opuszczając miasto Niemcy budynek częściowo zburzyli. Stała więc bożnica opuszczona, okradana i dewastowana przez miejscowych wandali. W 1953 r. odbudowano ją z przeznaczeniem na... kino. Jednak odtworzono dawną formę architektoniczną z charakterystyczną ośmioboczną kopułą. Na południowej ścianie wmurowano tablicę z napisem: „Ku czci trzech tysięcy polskich obywateli żydowskiej narodowości, dawnych mieszkańców Kazimierza Dolnego, zamordowanych przez okupanta hitlerowskiego w czasie II wojny światowej”.


Miasteczko zabytków

Będąc w Kazimierzu Dolnym warto choć przelotnie zwrócić uwagę na kilka obiektów architektonicznych. Oto moi faworyci:

Kamienica Celejowska. ul. Senatorska 11/13. Jeden z najcenniejszych budynków zabytkowych w Polsce, dowód architektury mieszczańskiej z przed r. 1635, ale w pełni rozkwitu. Jej największą wartością jest frontowa elewacja z ogromną attyką (ponad 1/3 wysokości całej budowli) wypełnioną dekoracją ornamentalną i figuralną. Od poł. XVIII w. budynek rozpadał się. W 1917 r. wykupiło go Towarzystwo Opieki Nad Zabytkami Przeszłości i wykonało gruntowny remont. W latach 30. XX wieku mieściły się tutaj zbiory muzealne Towarzystwa Przyjaciół Kazimierza. Od 1964 r. jest siedzibą muzeum, obecnie Muzeum Nadwiślańskiego. Wśród bogatych zbiorów znajduje się m.in. makieta miasta z ok. 1910 r. Jest też cenna kolekcja malarstwa, obejmująca obrazy powstałe w początkowym okresie kształtowania się kolonii artystycznej aż po dzieła współczesne.

KazimierzDolny2Willa pod Wiewiórką - dom przy ul. Małachowskiego 19, wzniesiony w roku 1936 dla wybitnej pisarki Marii Kuncewiczowej i Jerzego Kuncewicza, jej męża - prawnika, literata oraz polityka, to jedno z najwybitniejszych dzieł architekta Karola Sicińskiego, jest charakterystyczny dla architektury letniskowej dwudziestolecia międzywojennego, zarazem dla gustów polskiej elity kulturalnej tamtych czasów. Kuncewiczowie spędzali tu lato, gromadząc wokół siebie sławnych artystów i intelektualistów, w zimie zazwyczaj przebywali w Rzymie. Po ich śmierci domem opiekowała się Fundacja Kuncewiczów założona przez ich syna, Witolda. W 2004 r. budynek wraz z ogrodem kupiły władze województwa i przekazały Muzeum Nadwiślańskiemu.

Muzeum Przyrodnicze (ul. Puławska 54) mieści się w spichlerzu zbożowym z końca XVI wieku. W pobliżu ustawiono tzw. dom wójtowski z Modliborzyc z drugiej połowy XIX wieku. Na terenie łączącym oba obiekty założono ogród. Muzeum Nadwiślańskie gromadzi tu zbiory przyrodnicze z zakresu geologii, paleontologii, botaniki i zoologii, obecnie ponad 12 000 okazów. Ogromnie ciekawa jest ekspozycja „W krainie wąwozów”, pokazująca, dlaczego i w jaki sposób w okolicach Kazimierza powstała najbardziej zagęszczona sieć wąwozów lessowych w Europie.

W Rynku zwracają uwagę dwie kamienice, pod św. Mikołajem i Krzysztofem. Powstały w XVII wieku. Ich właścicielami byli bracia Mikołaj i Krzysztof Przybyłowie, którzy ozdobili je wizerunkami swoich patronów - stąd nazwy. Obie mają identyczny układ fasad: przyziemie z podcieniem o trzech arkadach i piętro z trzema oknami. Fasady zdobią płaskorzeźby postaci ludzkich i zwierzęcych a także ornamenty roślinne. Dachy zamaskowano dwupiętrowymi attykami oddzielonymi od siebie potężnym gzymsem.

Stara Chata (Kwaskowa Góra) pochodzi z przełomu XVII/XVIII wieku i należy do zabytków klasy zero. Dokładna data wzniesienia nie jest znana, chociaż technika budowy wskazuje na rok 1700. Obecni właściciele umożliwiają zwiedzenie obiektu.


KazimierzDolny3Po co niszczyć wąwozy?

No i jeszcze sławne wąwozy. Norowy Dół, Plebani Dół, wąwozy w okolicy Parchatki...

Ale najpiękniejszy z kazimierzowskich wąwozów, to Korzeniowy Dół. Na dobrą sprawę nie jest wąwozem, lecz głębocznicą, powstałą wskutek działalności człowieka, który poprowadził drogi po nachylonych zboczach, a spływające wody porozcinały pokrywę lessową. Głębocznice są o wiele mniej głębokie niż wąwozy, mają wysokie, pionowe ściany pozbawione roślinności, podtrzymywane plątaniną korzeni; dno wykorzystywane jest jako droga. Ten wąwóz trzeba zobaczyć.

Niestety, przed kilkoma laty ktoś wyciął niemal wszystkie wspaniałe, przypominające arkady korzenie. Minie mnóstwo czasu, zanim odrosną.

Ewa Ziegler


Zdjęcia: ias24.eu, www.muzeumnadwislanskie.pl, fotopolska.eu, lubelskie.fotopolska.eu


Gdzie szukać:

Kazimierz Dolny, pow. puławski, woj. lubelskie