Reklama

Wigilia w Plattówce

Platte1Przyszedł mailem. Wiersz: „Boże Narodzenie 2011”

 

Tak w tym roku do bliskich daleko...

W szary pejzaż krople deszczu ciekną

Śnieg nam pada tylko we wspomnieniach

Lecz to perspektywy Gwiazdki nie zmienia

 

Może skoro tyle zmian na świecie

Nie zagłuszmy echa kolęd w pędzie

I ciszej powitajmy Jezusa w stajence

Zamiast gonić byle dalej, byle więcej...

 

Stół Wigilijny w sercach niech się bieli

I słowa opłatkiem będziemy się dzielić

W naszych domach i w naszym wirtualnym świecie

Zapraszam na Wigilię w sobie

Przybędziecie?

 

I podpis: Mariola Platte, Gierzwałd, grudzień 2011

Kim jest autorka? - chcielibyście wiedzieć. Opowiem.

Mariola Platte, rocznik 1956, mieszkała w Gdyni. Kiedy porastało mnie miasto - Było mi dymnie - nie dumnie - Duszno - nie duchowo - i bardzo ciasno (Mariola Platte, Dopiero dzisiaj wiem...). Więc zdecydowała się porzucić to „duszne” miasto, które nadal kocha, ale... W r. 1981 osiedliła się w mazurskiej wsi Gierzwałd niedaleko Grunwaldu. Czy wówczas rzeczywiście zamierzała zająć się rolnictwem – nie wiem. Ale kiedy (były już...) mąż, siostra i szwagier wrócili do miasta – Mariola została, zajęła się agroturystyką.Platte2

 

Pięć zawodów Marioli

Ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Gdańskim, kierunek upowszechnianie kultury ze specjalizacją filmoznawstwo. Jest... no właśnie: kim jest Mariola Platte?

 

Rolniczką: „Plattówka” położona jest za wsią, wśród pól i łąk. Wokół zabudowań rozległy ogród – razem 78 hektarów, w tym niewielkie, leśne jeziorko zasilane własnymi źródłami, po którym można pływać łódką, i dwa naturalne stawy, do lasu kilka kroków. Cisza.

Gdy rodzice Marioli Platte w 1981 r. kupili gospodarstwo, była to typowa wiejska zagroda - dom w stanie ruiny, rozpadająca się obórka i magiczna od pierwszego wejrzenia, ale zdewastowana stodoła. Planowany remont i rozbudowa okazały się w ówczesnych warunkach marzeniem utopijnym: niczego nie można było kupić, a z niczego budować się nie da. Remontowano więc, wykorzystując wszystko, co można było znaleźć i zdobyć.

Według początkowego pomysłu zainwestowano w hodowlę i budowę nowoczesnego jak na ówczesne czasy budynku gospodarczego: najpierw była to owczarnia, potem chlewnia. Na początku dodatkowo pięć krów i zawsze dużo różnorakiego drobiu. Po latach pozostały... dwa psy i kot, a Mariola Platte sama, z wielkim, ledwo wyremontowanym domem i budynkami gospodarczymi. Wtedy postawiła na ekologiczną agroturystykę.

 

Dziennikarką: bo pracowała w regionalnych pismach („Ziemia Ostródzka”, „Perła Mazur”), w „Gazecie Olsztyńskiej” i „Dzienniku Pojezierza” drukowała reportaże, przez pół roku wydawała własne pisemko gminne „Dość”, a także współpracowała z Radiem Olsztyńskim, publikując między innymi felietony; jest laureatką kilku konkursów literackich z dziedziny poezji, eseju i reportażu.

 

Scenarzystką: bo napisała kilka programów poetyckich, jeden z nich otrzymał nagrodę na Targach Estradowych w Łodzi, libretto komedii muzycznej oraz recitalu telewizyjnego.

 

Autorką tekstów piosenek dla kabaretu Czerwony Tulipan (ma cudowne poczucie humoru).

 

Przede wszystkim jednak jest poetką. W 1989 r. wydała tomik „Cztery pory życia”, potem przyszły następne i następne. Na dodatek Mariola nie tylko tworzy sama, ale wspiera i promuje innych twórców, a równolegle prowadzi pracę zwaną społeczną: przez jedną kadencję (od grudnia 2001 r.) była Prezesem Stowarzyszenia Autorów Polskich Oddziału Warmińsko-Mazurskiego w Ostródzie. Jesienią 2002 r. otrzymała odznakę „Zasłużony Działacz Kultury”. Wcześniej odznaki honorowe za działania turystyczne, a w 2009 medal „Zasłużony dla rolnictwa”. Najważniejsza dla niej jest jednak działalność w Warmińsko-Mazurskim Stowarzyszeniu Agroturystycznym, gdzie cztery kadencje była prezesem. Właśnie w stowarzyszeniu dzięki jej staraniom za pieniądze z funduszy unijnych zajmujący się agroturystyką z całego województwa, uczyli się malowania na szkle i jedwabiu, rzeźbienia, wikliniarstwa i obsługi komputera.

 

Platte3Daleko więc bliżej

„Daleko od szosy - bliżej do zdrowia” tak brzmi hasło „Plattówki”- ekologicznego gospodarstwa agroturystycznego. Tu chyba już wszystko jest przyjazne człowiekowi. Gospodarstwo - 20 ha ziemi ornej plus sady, plus warzywnik, rozległe użytki zielone i las - od 10 lat bez przerwy ma certyfikat ekologiczny; otrzymało też znak promocyjny „Zielone Płuca Polski”. Woda dogrzewana jest kolektorami słonecznymi.

Do zdrowia zbliża ruch. Urozmaicony teren zachęca do spacerów i rowerowych wycieczek, w zimie do założenia nart biegówek; zamarznięte stawy umożliwiają jazdę na łyżwach. Jest boisko do siatkówki i badmintona. Kto ma trudności z usiedzeniem na miejscu - znajdzie w okolicy mnóstwo turystycznych atrakcji: Góra Dylewska, najwyższe wzniesienie na Warmii i Mazurach, wspaniały teren narciarski; rezerwat przyrody „Czarci Jar” z źródliskami Drwęcy i hodowlami pstrąga, urzekające pruskie grodzisko plemienia Sasinów położone na przełomie rzeki Grabiczek w Domkowie, sam Grunwald ze swymi Polami Bitwy pod Grunwaldem, a w odległości 20 km Ostróda i początek Kanału Elbląskiego z zabytkowymi pochylniami i śluzami.

 

Dla ciała i ducha

„Plattówka” oferuje regionalną kuchnię opartą na własnych przetworach z owoców i warzyw, kilkakrotnie nagradzaną w konkursach kulinarnych i na inicjatywy proekologiczne. Są diety specjalne dla tych, którzy powinni je stosować. Można gotować samodzielnie w wyposażonych odpowiednio dwóch aneksach kuchennych.

Są „Wczasy dla puszystych” oraz „Wczasy z nauką obsługi komputera”, a każdy może skorzystać z kuracji kolagenowej i aloesowej. To wszystko dla ciała. A dla ducha – czego tylko dusza zapragnie: dawna stodoła zyskała scenę teatralną i została zamieniona w miejsce spotkań w dni zbyt słotne lub zbyt słoneczne. W ogrodzie zimowym prowadzone są warsztaty malowania na szkle i jedwabiu, w salce wykładowej mieszczącej do 40 osób – kursy agroturystyczne i psychoterapeutyczne, a przede wszystkim spotkania z poezją. Nad jeziorkiem jest pomost kąpielowy i miejsce na ognisko.

W domu mieszkalnym – oprócz mieszkania gospodyni – są cztery pokoje gościnne z łazienkami, pokój wypoczynkowy i niewielki aneks kuchenny. Posiłki podawane są przy wspólnym stole w stylowej jadalni.

W zaadaptowanej stodole – wspomniana scena, sauna, dodatkowe sanitariaty z prysznicem, stół pingpongowy, lenia kuchnia z grillem, stoły, ławy i sceneria umożliwiająca organizowanie koncertów, wystaw, prezentacji.

Niewielki, dawniej parterowy kurnik został przebudowany na domek wakacyjny dla osób niepełnosprawnych. Cały dół budynku ma podłogę na jednym poziomie, łazienkę o właściwych wymiarach ze specjalistycznym wyposażeniem. Wysokości kontaktów, zabudowa aneksu kuchennego i pokój sypialny są przystosowane dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Dwa pokoje i łazienkę na poddaszu przygotowano dla osób towarzyszących lub opiekunów.

Mariola Platte w swoim pomyśle poszła dalej: drzewa i krzewy owocowe rosną tak, by umożliwić do nich dostęp osobom na wózkach; ścieżki zostały wyrównane. Przy okazji uparta gospodyni zademonstrowała, że darń też jest materiałem utwardzającym, a ileż milszym od kamienia.Platte4

 

Zachować tradycję

Miejscem na kolejne pomysły jest dawna owczarnia. Odbyły się tu już trzy turnusy jogi i dwa plenery malarskie „Grunwald-ART”z udziałem utalentowanych twórców z Polski, Rosji, Litwy i Niemiec. Był obóz rycerski, gdzie wojowie spali pod osłonami ze spadochronów. Będzie... o, to już najnowsza historia, która dopiero się pisze! Humanistyczna dusza Marioli Platte bardzo boleje nad trwającą dziesięciolecia polityką niszczenia dorobku dawnych mieszkańców, wspomaganą dziś przez rzesze letników, którzy często bez zastanowienia burzą stare domy i budują swoje nowobogackie i bezstylowe rezydencje. Jej siedlisko – odgraża się - z czasem całe upiększą elementy typowe niegdyś dla regionu. A wszystkie adaptacje i przebudowy zostały dokonane oczywiście według osobistego projektu właścicielki: współczesnymi technikami, w nawiązaniu do tradycji regionalnej. Z gniazda w moich warkoczach / wykluły się kłobuki / Licho mazurskie mąci / Los mi skręca w loki - pisze poetka...

A jak opadną liście, robi się szaro i chłodno, choć gospodarstwo czynne jest przez cały rok, Mariola odpoczywa - malując jedwabne krawaty, chusty i szale.

 

Ewa Ziegler

 

Zdjęcia: platte.pl, www.tripmondo.com, cme.nazwa.pl

 

Gdzie szukać:

Plattówka, Gierzwałd 45, gm. Grunwald. pow. ostródzki, woj. warmińsko-mazurskie